Nie samym hokejem żyje hokeista. Jan Steber: "Zaraziłem się żużlem"

04.08.2017, 10:37

Społeczność kibiców Wybrzeża Gdańsk jest bardzo szeroka. W najbliższym czasie będziemy starali się rozmawiać o żużlu z ludźmi, których byście nie podejrzewali o sympatyzowanie z naszym sportem. Pierwszym rozmówcą był Jan Steber. Kapitan MH Automatyki Gdańsk zakochał się w czarnym sporcie od pierwszego wejrzenia.

Jak "zaraziłeś się" żużlem? Czy pamiętasz pierwszy mecz, po którym zostałeś kibicem

- Moja żona jest na każdym meczu, ponieważ jest menedżerem firmy gastronomicznej obsługującej mecze żużlowe w Gdańsku. Często opowiadała mi o tym sporcie i zawsze namawiała mnie, żebym poszedł sobie zobaczyć mecz. Moim pierwszym spotkaniem było remisowy mecz z Orłem Łódź. Przyznam, że wcześniej byłem raczej sceptycznie nastawiony do tego sportu, bo nie jestem fanem Formuły 1, czy Superbike. Po pierwszym starcie, gdy po ciele przeszły mi ciarki wiedziałem, że akurat żużel bardzo mnie zaciekawi.
 
Czy trudno będzie pogodzić treningi hokejowe z byciem kibicem żużla?
 
- Aż do sierpnia przygotowywałem się do sezonu hokejowego indywidualnie, więc mogłem sobie zaplanować treningi tak, jak chciałem. Mecze żużlowe i tak zawsze odbywają się w weekend, więc nie będzie problemem znaleźć czas na mecz.
 
Czy widzisz jakiekolwiek podobieństwa pomiędzy hokejem i żużlem?
 
- Na pewno są to emocje. Tak, jak w każdej zmianie hokejowej dużo się dzieje i sytuacja zmienia się często w jednym momencie, czy w ostatnich sekundach, również w żużlu jest podobnie. Każdy wyścig od początku do końca cechuje się zbitką wielu emocji i nawet na ostatnim wirażu można minąć przeciwnika, co może mieć wpływ na wynik całego meczu. Kształt toru jest podobny do lodowiska, w przerwach zamiast rolby jeździ traktor (śmiech).
 
Co najbardziej spodobało ci się w sporcie żużlowym?
 
- Przede wszystkim emocje i walka o każdy centymetr. Mam ogromny szacunek dla chłopaków, jak oni radzą sobie z tymi motorami! Bardzo spodobała mi się też atmosfera. Wiem, że w żużlu dużo zależy od pogody, ale na razie byłem na meczu trzy razy i ona dopisała. Spotkanie żużlowe jest świetną okazją, by zabrać syna na mecz i spędzić z nim fajne popołudnie, zjeść kiełbaskę, wypić piwko i poczuć emocje z drugiej strony, nie jako zawodnik, a jako kibic.
 
W Czechach nie miałeś okazji oglądać żadnych zawodów żużlowych?
 
- W Czechach najwięcej ogląda się hokej i piłkę nożną. Wiem, że popularna jest Zlatá Přilba, która odbywa się w Pardubicach. To często jedyne zawody pokazywane w telewizji. Poziom i zainteresowanie żużlem w Czechach mocno odbiegają od popularności w Polsce.
 
Czy czujesz się już fanem Wybrzeża?
 
- Kibicuję chłopakom z Wybrzeża i będę za nich mocno trzymał kciuki w play-offach. Cieszę się z tego, że w Gdańsku jest tak wiele dyscyplin na wysokim poziomie i nie ma co się bać o zainteresowanie kibiców z Gdańska. Chodzi też o to, by zarażać sportem dzieci, aby dzieciak poszedł na mecz żużla, hokeja, siatkówki, piłki nożnej, czy piłki ręcznej, a nie siedział przed komputerem.
 
Czy chciałbyś kiedyś również spróbować swoich sił w żużlu i przejechać się na motocyklu?
 
- Może jak skończę karierę? Teraz lepiej nie ryzykować kontuzji. Pamiętam, że kiedyś usiadłem na skuterze i po kilku metrach wylądowałem na płocie (śmiech).
 
Przed wami kolejny sezon. Na co stać MH Automatykę w lidze? Czy awansujecie do play-offów?
 
- To jest nasz cel i każdy z nas musi zrobić wszystko, by go zrealizować. Nie może być powtórki z ubiegłego sezonu. Paru chłopaków odeszło, ale przyszli inni i wierzę, że będą dla nas ważnymi wzmocnieniami. Wszyscy razem musimy dać z siebie wszystko na treningu i to przyniesie efekt w meczach oraz dobrą atmosferę na trybunach. 13 września gramy pierwszy mecz w domu, w Hali Olivia i chciałbym zaprosić wszystkich kibiców Wybrzeża. Mam nadzieję, że wielu z nich zarazi się hokejem i zostanie naszymi kibicami tak, jak ja zaraziłem się żużlem.
 
Co robi hokeista, gdy jest 25 stopni Celsjusza? Jak wyglądają teraz wasze treningi?
- W czerwcu i lipcu hokeista musi się dobrze przygotować na cały sezon. Przygotowania letnie są wśród hokeistów najmniej lubiane, ale najbardziej potrzebne. Trzeba nabrać kondycję i siłę, więc są to treningi głównie na siłowni, mamy też dużo biegania, jeżdżenia na rowerze, czy rolkach. W sierpniu wychodzimy na lód. Ten miesiąc jest dla nas ciężkim miesiącem, bo zazwyczaj mamy dwa treningi dziennie na lodzie i jeden na sucho. Do tego gramy sparingi, a we wrześniu zaczyna się już liga.
 
Dziękuję za rozmowę.

- Również dziękuję. Jednocześnie chciałbym pozdrowić wszystkich kibiców Wybrzeża i Stoczniowca. Do zobaczenia na stadionie.
 
 

Autor: Redakcja

Tabela:

msc drużyna M Pkt +/-
1 Cellfast Wilki Krosno 0 0 0
2 Stelmet Falubaz Zielona Góra 0 0 0
3 ROW Rybnik 0 0 0
4 Zdunek Wybrzeże Gdańsk 0 0 0
5 Abramczyk Polonia Bydgoszcz 0 0 0
6 KŻ Orzeł Łódź 0 0 0
7 Aforti Start Gniezno 0 0 0
8 Trans MF Landshut Devils 0 0 0

Social Media

Nasi Partnerzy

Sponsor Tytularny

Partnerzy Główni

Sponsor Strategiczny Plus