Wokół toru (133): Tadeusz Zdunek przyjął wyzwanie wiceprezesa ROW-u

10.01.2021, 12:37

Miniony tydzień minął pod znakiem analiz składów i potencjałów poszczególnych ekip. Wygląda na to, że klubowi działacze i trenerzy są w zdecydowanej większości zadowoleni ze składów, jakie udało się im zbudować. W najbliższych tygodniach przygotowania do sezonu 2021 wystartują pełną parą.

Od blisko dwóch lat żużlowcy Orła Łódź ścigają się na nowym stadionie. Przypomnijmy, że nasi zawodnicy jako pierwsi mieli okazję ścigać się na łódzkim owalu. Okazuje się, że temat pierwszego w historii spotkania na nowym stadionie wciąż nie został zamknięty. W tej sprawie toczy się postępowanie - chodzi o złamanie przepisów ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Oskarżonym jest Witold Skrzydlewski. Przepisy miały zostać złamane podczas trzech spotkań, które odbyły się w okresie od 29.07 do 05.08.2018. Pod koniec roku odbyła się pierwsza rozprawa. Sprawę skomentował Skrzydlewski. - To były drobne niedociągnięcia, a w piśmie od straży otrzymałem zapewnienie, że nie wpływają one na bezpieczeństwo imprezy. Chodziło choćby o brak wykładziny dywanowej na stanowiskach dla reporterów, gdzieś zamek w drzwiach źle działał, a telefon alarmowy nie był puszczony po drucie. Nie poczuwam się do winy i uważam, że skoro ja jestem oskarżony, to po prawej stronie na ławie oskarżonych powinien siedzieć obok mnie komendant wojewódzki policji, a po lewej komendant miejski policji. Wszyscy wiedzieli o tym, że jest problem, a nie zrobili nic, by powstrzymać kibiców - powiedział główny sponsor Orła dla Przeglądu Sportowego.

W sezonie 2021 Rohan Tungate będzie zdobywał punkty dla Unii Tarnów. Australijczyk jest zadowolony z podpisanego kontraktu, ale uważa, że gdyby nie zmiana przepisów, to startowałby w PGE Ekstralidzie. - Gdyby nie ta zmiana w przepisach, to na pewno byłbym teraz w Ekstralidze. Przed jej ogłoszeniem miałem trzy, a nawet cztery oferty z najwyższej klasy rozgrywkowej. Później chętny był już tylko Falubaz - powiedział Tungate, cytowany przez Speedway Star. Celem byłem zawodnika Orła Łódź jest stabilizacja, startując w Falubazie, musiałby walczyć o miejsce w składzie meczowym - Musiałbym tam walczyć o miejsce w składzie z Matejem Zagarem i Maxem Fricke’em. Mam świadomość, że mogę wyjść i ich pokonać. To bardzo dobrzy zawodnicy z Grand Prix, ale wiem, na co stać mnie przeciwko tym chłopakom - dodał Tungate.

Rola beniaminka nigdy nie jest łatwa, ale wydaje się, że Cellfast Wilki Krosno skompletowały skład, który spokojnie powinien powalczyć o coś więcej niż tylko utrzymanie. Grzegorz Leśniak nie nakłada na swój zespół zbędnej presji i podkreśla, że zadaniem drużyny będzie zachowanie miejsca na zapleczu PGE Ekstraligi. - Punktem numer jeden dla klubu na ten sezon jest utrzymanie się w eWinner 1. Lidze, która będzie mocna jak nigdy. Ja nie przypominam sobie, żeby nie można było wskazać pewnego faworyta oraz drużyny, która będzie odstawać od reszty. Wszyscy są na równym poziomie. Trochę więcej mówi się o Rybniku i Gdańsku i być może oni są mocniejsi. Na pewno te zespoły otwarcie mówią o chęci awansu, pozostali trochę z ukrycia będą walczyć o pozycję w lidze. Nasz skład sprawia, że możemy naprawdę walczyć o miejsce w pierwszej czwórce. Są zawodnicy doświadczeni i na pewno nie będziemy hamować, jeśli zespół będzie wygrywać – powiedział prezes Cellfast Wilków Krosno z portalem Nowiny24.pl.

Przed rokiem z rolą beniaminka mierzyli się zawodnicy Abramczyk Polonii Bydgoszcz. Ekipa "Gryfów" po bardzo dobrej końcówce sezonu obroniła się przed spadkiem. Teraz oczekiwania przed zespołem prowadzonym przez Lecha Kędziorę są zdecydowanie wyższe. Nowy szkoleniowiec Polonii jest zadowolony ze składu, jaki zbudował Jerzy Kanclerz. - Nasz skład jest ciekawy. Prezes zrobił dobrą robotę w okresie transferowym. Na uwagę zasługują zwłaszcza trzy ruchy. Majstersztykiem było zatrzymanie Andreasa Lyagera, którego chciały kluby ekstraligowe. Wielkim sukcesem jest także przedłużenie współpracy z Davidem Bellego i Grzegorzem Zengotą. Na pewno mamy skład, który stać na bardzo wiele - powiedział Kędziora na łamach portalu polskizuzel.pl.

Po roku spędzonym w naszym klubie Peter Kildemand przeszedł do zespołu Startu Gniezno. Dużą wiarę w jego umiejętności ma Piotr Mikołajczak. - Peter Kildemand to zawodnik kompletny. Ma doświadczenie związane ze startami w Anglii, Danii, Szwecji i Polsce, więc w jego przypadku mówienie o trudnych torach można odłożyć na bok. Jest przebojowy, zadziorny i lubi twarde ściganie. Ostatnie 2 czy 3 lata miał bardzo średnie, by nie powiedzieć słabe. Jest to jednak zawodnik, który potrafi jechać, o czym świadczą wyniki sprzed trzech lat. Sylwetkę ma bardzo ładną, jest walczakiem na torze i potrafi się ścigać – powiedział były dyrektor gnieźnieńskiego klubu w rozmowie z portalem WP SportoweFakty.

ROW Rybnik w nadchodzącym sezonie będzie jednym z faworytów do awansu. Mimo wszystko prezes Tadeusz Zdunek jest przekonany, że na koniec rozgrywek to nasza drużyna będzie wyżej w tabeli. Innego zdania jest Maciej Kołodziejczak - wiceprezes klubu z Rybnika. Przedstawiciel "Rekinów" zaproponował zakład, którego stawką jest butelka alkoholu. Sternicy obu klubów mają nieco odmienne gusta w doborze trunków, ale zakład został przyjęty. Rodzaj alkoholu to kwestia do dogadania. Mamy nadzieję, że na koniec roku to prezes Zdunek będzie mógł cieszyć się z wygranej.

 

Autor: Redakcja

Następny mecz:

04.04.2021, 00:00 / Tarnów

Tabela:

msc drużyna M Pkt +/-
1 Zdunek Wybrzeże Gdańsk 0 0 0
2 Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wielkopolski 0 0 0
3 Abramczyk Polonia Bydgoszcz 0 0 0
4 CAR GWARANT KAPI MEBLE BUDEX Start Gniezno 0 0 0
5 KŻ Orzeł Łódź 0 0 0
6 ROW Rybnik 0 0 0
7 Unia Tarnów 0 0 0
8 Cellfast Wilki Krosno 0 0 0

Social Media

Nasi Partnerzy

Sponsor Tytularny

Partnerzy Główni

Sponsor Strategiczny Plus