Wokół toru(59): Kibice z Rybnika chcą pozwać GKSŻ

13.04.2019, 09:08

Nowy sezon nabiera rozpędu za nami pierwsze niespodziewane wyniki i kontrowersje. Jak co tydzień postanowiliśmy sprawdzić co działo się u naszych rywali w ostatnich dniach.

Podczas niedzielnego spotkania z Unią Tarnów Artur Mroczka zaliczył bardzo nieprzyjemny upadek podczas próby ominięcia ratującego się przed zderzeniem z bandą Mateusza Cierniaka. Tarnowianin co prawda po chwili wstał z toru ale nie był w stanie kontynuować zawodów. Szczegółowe badania wykazały uraz ręki a dokładniej złamanie kości łódeczkowatej. Uraz okazał się na tyle poważny, że niezbędna była operacja. Na szczęście wszystko przebiegło pomyślnie. Mroczka na tor powinien wrócić za cztery tygodnie. Ekipa „Jaskółek” ma w chwili obecnej spory problem, ponieważ w składzie nie ma rezerwowego krajowego seniora. Przed sobotnim spotkaniem z Arged Malesą TŻ Ostrovią Ostrów do drużyny nie dołączy żaden nowy żużlowiec i tarnowianie będą musieli wstawić do składu kolejnego juniora. Spadkowicz z PGE Ekstraligi po dwóch kolejkach jest liderem tabeli.

Pomimo tego, że ROW Rybnik nie odjechał jeszcze ligowego spotkania w tym sezonie wokół zespołu już jest bardzo ciekawie i to wcale nie za sprawą prezesa Krzysztofa Mrozka. Kibice „Rekinów” są bardzo niezadowoleni z faktu przerwania zeszłotygodniowego spotkania z Orłem Łódź. Zdaniem rybnickich fanów tor nadawał się do jazdy i zawody spokojnie można było odjechać. W związku z tym sympatycy ROW-u chcą przygotować zbiorowy protest przeciwko jury zawodów. – „To była dopiero druga kolejka sezonu 2019. Gdyby te zawody pojechały, a komuś stałaby się krzywda, to czy wtedy kibice, którzy teraz straszą pozwem, stanęliby w obronie jury? Nie, ponieważ oni nie ponoszą odpowiedzialności za wydarzenia na torze. Jury analizowało sytuację i dbało o zdrowie żużlowców” – skomentował sprawę za pośrednictwem Sportowefakty.wp.pl Zbigniew Fiałkowski z GKSŻ.

Stronę GKSŻ trzyma Witold Skrzydlewski. – „Meczu nie można było odjechać. W pełni solidaryzuję się z tej kwestii z jury zawodów i Główną Komisją Sportu Żużlowego. Ocenianie warunków z perspektywy fotela nie jest najlepszym rozwiązaniem. Gdyby komuś coś się stało, to dopiero wtedy mielibyśmy dyskusję. Szkoda, że niektórzy nie mają takich rzeczy w głowie” – stwierdził prezes Orła w oświadczeniu opublikowanym na klubowej stronie. Skrzydlewski sugeruje, że całej sytuacji można było uniknąć rozwiązaniem miało być przełożenie spotkania na niedzielę po słowie byli już nawet trenerzy obu ekip. – „Od początku było wiadomo, że będzie problem z meczem. Gospodarz uparł się na to, żeby rozegrać go w sobotę. Prosiliśmy o jego przełożenie na niedzielę. Byłem świadkiem rozmowy trenera Lecha Kędziory z trenerem Piotrem Żyto. Niestety, prezes Mrozek, który jest ponad wszystkim, zadecydował inaczej. Szkoda, że tak się to potoczyło. Małe prywatne sprawy wzięły górę. Rozegranie tego meczu dzień później było najlepszą opcją. Kibice na pewno byliby zadowoleni” – dodał Skrzydlewski.

Bez wątpienia postawa Car Gwarant Startu Gniezno na początku sezonu jest sporym negatywnym zaskoczeniem. Po dwóch kolejkach gnieźnianie nie mają na swoim koncie punktów a w niedzielę do pierwszej stolicy Polski zawita główny faworyt do awansu ROW Rybnik. Menedżer Startu prosi o wsparcie kibiców. Nie poddajemy się mimo, że często zamiast wsparcia otrzymujemy mnóstwo hejtu. Złość sportowa osiągnęła maksimum. Teraz potrzebujemy Waszego wsparcia, abyśmy mogli w końcu udowodnić to, że potrafimy wygrywać. – powiedział Rafael Wojciechowski za pośrednictwem klubowej strony. Warto dodać, że klub z Gniezna został ukarany za zachowanie kibiców podczas spotkania przeciwko naszej drużynie. Podczas prezentacji użyte zostały środki pirotechniczne.

Pierwsze dwie kolejki nowego sezonu przyniosły sporo nieoczekiwanych rezultatów. Mariusz Staszewski nie jest zaskoczony takim obrotem sytuacji. - Początek sezonu taki jest, że ciężko coś wywnioskować. Jeden wygrywa, drugi przegrywa. Unia Tarnów, Zdunek Wybrzeże Gdańsk czy PGG ROW Rybnik to faworyci Nice 1. LŻ. My z drugiej strony jesteśmy drużyną, która nie musi, ale może wszystko i bardzo chce. Na pewno jedziemy powalczyć. – powiedział trener Arged Malesa Ostrovii Ostrów Wielkopolski za pośrednictwem klubowej strony. Przed beniaminkiem spotkanie z osłabioną brakiem Artura Mroczki Unią Tarnów. Szkoleniowiec klubu z Ostrowa uważa, że mimo wszystko faworytem będą „Jaskółki”. – „Są faworytem tego meczu, jadą przede wszystkim na swoim torze, a na dodatek mają Mateusza Cierniaka. Tak dobry junior może godnie zastąpić seniora. Unia jest naprawdę mocna. Wygrała w Gdańsku i tak jak wspomniałem, jest faworytem meczu z nami”. – docenia klasę rywala Staszewski.

Autor: Tomasz

Następny mecz:

05.05.2019, 14:30 / Gdańsk

Tabela:

msc drużyna M Pkt +/-
1 Arged Malesa Ostrovia Ostrów Wielkopolski 3 4 +22
2 Unia Tarnów 3 4 +8
3 Lokomotiv Daugavpils 2 2 +11
4 ROW Rybnik 2 2 +6
5 Orzeł Łódź 2 2 -12
6 Zdunek Wybrzeże Gdańsk 3 2 -14
7 Car Gwarant Start Gniezno 2 2 -21

Social Media

Nasi Partnerzy

Sponsor Tytularny

Partnerzy Główni

Sponsor Strategiczny Plus