Powrót do przeszłości (24): Robert Kościecha

07.01.2021, 15:00

Jak sam przyznawał - bardzo zżył się z Gdańskiem. Startował nad morzem przez trzy lata. Miał się odbudować, zrobił to z nawiązką będąc liderem zespołu. Tym razem to Robert Kościecha jest bohaterem cyklu "Powrót do przeszłości".

Popularny "Kostek" urodził się 22 listopada 1977 roku w Grudziądzu. Całe swoje młodzieńcze lata spędził jednak w Toruniu, było to idealne miejsce do życia. Zamiłowanie do żużla najpewniej zawdzięcza swojemu ojcu - Romanowi, który przez lata był zawodnikiem miejscowej Stali Toruń. Robert pierwsze kroki na motocyklu żużlowym stawiał pod okiem Bogdana Kowalskiego, miał też dobre zaplecze, czyli wszystko czego potrzebował początkujący zawodnik. Licencję "Kostek" zdobył w barwach Apatora Toruń w 1995 roku, mając osiemnaście lat. 

Podczas swojego debiutanckiego sezonu w barwach "Aniołów" odjechał cztery spotkania i wystąpił w dziewięciu biegach. Osiągnął średnią biegową 0,778, co można było uznać za niezły wynik. Swój pierwszy poważny sezon Kościecha odjechał w 1997 roku. Od tamtego czasu regularnie występował w składzie torunian. Spędził w klubie z Grodu Kopernika sześć lat, następnie przeniósł się do Piły, ale na długo nie zagrzał tam miejsca. Klub przechodził sportowy kryzys, on sam nie mógł zaliczyć sezonu do udanych. Pomocną dłoń podali mu wtedy działacze z Gdańska, którzy mieli ambitne plany.

Dla Wybrzeża sezon 2003 miał być przełomowy, doszło do zmian w zarządzie i na pozycji trenera. Budujący mógł być też fakt, że do sponsoringu na szerszą skalę wróciła Rafineria Gdańska. Niestety, pewne decyzje zapadły zbyt późno i gdańszczanom nie udało się zbudować drużyny pozwalającej utrzymać się w elicie. "Kostek" znalazł się w pechowej ekipie, która spadła z ligi. Nie chciał jednak zmieniać klimatu i został. Jak się okazało - była to dobra decyzja, bo Kościecha na zapleczu Ekstraligi radził sobie wręcz fantastycznie. Świadczy o tym chociażby trzecia średnia biegowa w lidze. 

Kościecha był bezapelacyjnym liderem zespołu, poza tym udało mu się zdobyć brązowy medal w Mistrzostwach Europy Par. Był to jeden z najlepszych sezonów w jego karierze, nic więc dziwnego, że zgłosiły się po niego kluby z najwyższej klasy rozgrywkowej. Odrzucił jednak wszystkie oferty, jak sam powiedział, miał dług do spłacenia wobec działaczy z Gdańska. Odpłacił się najlepiej jak tylko mógł - skuteczną jazdą na najwyższym szczeblu rozgrywek. Udało mu się uzyskać średnią powyżej dwóch punktów. Niestety, nawarstwiające się problemy wewnątrz klubu spowodowały, że sam zawodnik opuścił Gdańsk i ku zaskoczeniu wszystkich, przyjął ofertę Polonii Bydgoszcz

Zasilenie szeregów największego rywala było z pewnością ciosem dla torunian, którzy za wszelką cenę starali się go ściągnąć do siebie. "Kostek" w sezonie 2007 nie miał szczęścia, bowiem liczne kontuzje spowodowały, że to był jego najbardziej pechowy rok w karierze. Zdecydowanie lepiej wiodło mu się w zmaganiach 2008, kiedy solidnie punktował dla Apatora, co ostatecznie miało przełożenie na zdobycie złotego medalu w DMP i MPPK. Zmotywowany przystąpił do kolejnego sezonu, niestety pech ponownie dopadł tego sympatycznego zawodnika - śmierć ojca i kontuzje.

Musiał szukać sobie nowego pracodawcy. Znalazł go blisko domu - w Bydgoszczy. Był to jego ostatni klub w karierze. Dla Polonii zdobywał punkty przez sześć lat. W wieku 38-lat postanowił zakończyć karierę i zaczął szkolić młodzież. Spod jego ręki wyszli tacy zawodnicy jak Mateusz Adamczewski, Aleks Rydlewski oraz Igor Kopeć-Sobczyński. Od 2018 roku jest zatrudniony w MrGarden GKM-ie Grudziądz.

Autor: Redakcja

Następny mecz:

04.04.2021, 00:00 / Tarnów

Tabela:

msc drużyna M Pkt +/-
1 Zdunek Wybrzeże Gdańsk 0 0 0
2 Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wielkopolski 0 0 0
3 Abramczyk Polonia Bydgoszcz 0 0 0
4 CAR GWARANT KAPI MEBLE BUDEX Start Gniezno 0 0 0
5 KŻ Orzeł Łódź 0 0 0
6 ROW Rybnik 0 0 0
7 Unia Tarnów 0 0 0
8 Cellfast Wilki Krosno 0 0 0

Social Media

Nasi Partnerzy

Sponsor Tytularny

Partnerzy Główni

Sponsor Strategiczny Plus