Powrót do przeszłości (10): Zenon Plech

29.11.2019, 06:22

Mija kolejny listopadowy tydzień. Na te długie wieczory zapraszamy ponownie na cykl powrót do przeszłości. Dzisiaj czas na kolejnego rekordzistę- Zenona Plecha, piątego najskuteczniejszego zawodnika w historii klubu.

Przypadek zadecydował

Zenek mimo, że jest legendą Wybrzeża swoje pierwsze kroki stawiał we wsi w okolicach Gorzowa. Tam uczył się i dorastał, wbrew pozorom nie był zafascynowany sportem jak nasi poprzedni bohaterowie. Plech trafił na taki okres, kiedy Stal była potentatem do mistrzostwa Polski, poza tym nazwiska Szczakiela, Jancarza i Migosia były szeroko znane nie tylko w Polsce. W jego przypadku zadecydował los, lub jeśli ktoś w nie wierzy, przeznaczenie. W 1970 roku już jako nastolatek rozpoczął naukę w liceum ogólnokształcącym, przekonany przez grupę przyjaciół udał się na mecz żużlowy gorzowskiej Stali. Tam na bramie widniało ogłoszenie- "rekrutacja do szkółki żuzlowej". Zenek poszedł, i wszystko zmieniło się o 180 stopni. Przebijał on każdego na głowę, był niesamowicie utalentowany i zmotywowany, imponował nawet trenerom. Co ciekawe licencję uzyskał w starciu z Wybrzeżem, i to z nim właśnie zdobył swój pierwszy punkt w karierze, przyjechał trzeci. Tak rozpoczynała się bogata kariera Plecha.

Talent co nie miara

 Na pierwsze efekty nie trzeba było długo czekać, po uzyskaniu licencji z marszu wszedł do pierwszego zespołu. Wtedy jednak nikt nie brał pod uwagę jakiej skali to będzie żużowiec. Pierwsze oznaki talentu przyszły rok później, zwyciężył on w rywalizacji o Srebrny Kask. W 1972 za tzw. "biegopunktówkę" zakwalifikował się do kadry narodowej i już zdobył swoje pierwsze trofeum- II wicemistrzostwo świata. Wtedy właśnie Plech chyba zrozumiał, że buzują w nim niesamowite umiejętności a sam ten sport zaczyna go przekonywać. Późniejsze występy rangi międzynarodowej jedynie to potwierdziły, na pierwszy sukces indywidualny nie musiał też długo czekać. Dalej jako młokos wystartował w IMP wśród uznanych marek takich jak- Waloszek czy Szczakiel. Zenek zwyciężył bez żadnych kompleksów i pogodził bardziej doświadczonych rywali. Działacze Stali zaczynali rozumieć jaki diament mieli w swoich szeregach. Gdyby tego było mało, już rok później, zdobywa tytuł wicemistrza świata za pierwszym polskim złotym medalistą- Jerzym Szczakielem. Kolejne trzy sezony to poprawna jazda, jednak bez fajerwerków, wtedy przyszedł rok 1976 i perturbacje klubowe.

Stawianie pomnika

Pięć nowiutkich maszyn- tyle kosztował Wybrzeże Plech, mimo, że niesnaski klubowe trwały jeszcze długo później. Stal nie zgadzała się na starty Plecha w Anglii, ten więc znalazł sobie nowego pracodawcę. Szybko zapomniał o problemach i cieszył gdańszczan swoją jazdą często jako jedyny ciągnąc drużynę. W swoim debiucie w Gdańsku zdobył komplet punktów. Kibice kochali jego, a on ich, był to związek idealny, Plech w końcu znalazł swoje miejsce na ziemi.W 1978 zdobył z Wybrzeżem wicemistrzostwo Polski oraz indywidualnie Złoty Kask, plany pokrzyżowała mu choroba, po której wrócił dopiero rok później. Następny sezon to zwyżka formy związana z jazdą dla Hackney. Na wyspach był prawdziwym liderem i zdobył tam z drużyną drugie miejsce, zarabiając przy tym nie małe sumy. Wiadomo też, że jeśli ktoś chce dobrze jeździć na żużlu, kontrakt w Anglii to podstawa. Lata 80-te to wygasająca kariera, jednak na początku dekady wciąż był mocny. Zdobył drugie miejsce wraz ze Szczakielem w mistrzostwach świata par. Późniejsze lata to już nowe pokolenie- Penhall, Mueller czy "duński gang". Oni przejmowali pałeczkę, jednak na arenie krajowej Zenek dalej był niesamowity, rzadko schodził poniżej dwóch punktów na bieg. Nawet w swoim ostatnim sezonie zakwalifikował się średnią 1,87. Jak na kończącego karierę zawodnika niezły wynik. Na pożegnalny turniej Plecha zjechała się cała żużlowa śmietanka. Duńczycy Knudsen, Pedersen i Jorgensen, Anglicy Morton, Tatum i Davis, Amerykanin Miller, Szwed Jonsson i krajowa czołówka. On sam nie startował, dziękując za owacje na stojąco i te lata spędzone w Gdańsku. Od tamtego czasu jest często widywanym gościem na stadionie i w parku maszyn, mimo zakończenia sportowej kariery żużel dalej ma we krwi. Pomyśleć, że początkowo nie interesował go sport... 

 

Autor: Redakcja

Tabela:

msc drużyna M Pkt +/-
1 Zdunek Wybrzeże Gdańsk 0 0 0
2 Apator Toruń 0 0 0
3 Arged Malesa Ostrovia Ostrów Wielkopolski 0 0 0
4 Car Gwarant Start Gniezno 0 0 0
5 Lokomotiv Daugavpils 0 0 0
6 Orzeł Łódź 0 0 0
7 Polonia Bydgoszcz 0 0 0
8 Unia Tarnów

Social Media

Nasi Partnerzy

Sponsor Tytularny

Partnerzy Główni

Sponsor Strategiczny Plus