Najwięksi wygrani okna transferowego

18.11.2020, 14:40

Gdyby skuteczność na rynku transferowym szła w parze ze zwycięstwami w lidze, zespół Zdunek Wybrzeża Gdańsk mógłby już teraz otwierać szampany i świętować awans do PGE Ekstraligi. W Gdańsku dokonano świetnych transferów, zrealizowano wszystko, co sobie nakreślono parę tygodni wstecz. Za nami bardzo dobre okienko transferowe i prawdopodobnie nikt z was nie może się doczekać, by zobaczyć jakie będzie miało to przełożenie na rywalizację na torze.

Wybrzeże było bardzo aktywne na rynku transferowym i trzeba powiedzieć, że wykonało plan co do jednego punktu.

Wszystkich zawodników z listy życzeń udało się przekonać do jazdy w Gdańsku. I to tych zawodników z górnej części listy, a nie tzw. rezerwowych, gdyby rozmowy z pozostałymi nie przebiegly po myśli.

Brakowało lidera? Wiktor Kułakow.

Brakowało solidnego drugiego Polaka? Jakub Jamróg.

Brakowało zawodnika do lat 24? Michał Gruchalski.

Do tego wszystkiego przedłużenie kontraktów z Krystianem Pieszczkiem i Rasmusem Jensenem, czyli kluczowych postaci w poprzednim sezonie (nawet mimo wahań formy).

Nie ściągnięto co prawda żadnego młodzieżowca, który wypełniłby lukę po Karolu Żupińskim, natomiast musimy odpowiedzieć sobie na ważne pytanie. Czy Alan Szczotka i Piotr Gryszpiński to kiepski duet? Wydaje mi się, że nie. Na poziomie pierwszej ligi powinni robić po parę punktów w każdym spotkaniu, a szczególnie na własnym torze oczekuję, że to oni będą robić różnicę. Stać ich na to. Biorąc pod uwagę ceny, jakie płaci się obecnie za juniorów w Polsce, nie było najmniejszego sensu, żeby licytować się z innymi zespołami o tego czy innego żużlowca. Wspomniana dwójka powinna w zupełności wystarczyć.

Byłbym zapomniał. Kontrakty z Wybrzeżem podpisali dwaj młodzi zagraniczni zawodnicy - Lukas Fienhage i Drew Kemp. Oczywiście w tym przypadku jest to melodia przyszłości i trudno sobie wyobrazić, że którykolwiek z nich od pierwszego meczu będzie odgrywał kluczową rolę w zespole, natomiast oni przychodzą tu przede wszystkim po naukę i nabycie niezbędnego doświadczenia. A kto wie, może nagle jeden lub drugi odpali z formą, dostanie szanse w jednym, dwóch wyścigach, zaprezentuje się na tyle dobrze, że wywalczy sobie miejsce w składzie kosztem bardziej doświadczonego kolegi? Nie można wykluczyć i takiego scenariusza.

*

Czy można było zdziałać coś więcej przez te dwa tygodnie? I tak i nie. W mediach przewijały się inne nazwiska, ale przeanalizujmy to sobie na chłodno.

Podobno w grze był Niels Kristian Iversen. Albo Michael Jepsen Jensen. Ale wówczas nie byłoby Kułakowa. 

Iversen? Wiekowy zawodnik, w dodatku do odbudowania po ostatnim kiepskim (jak na niego) sezonie w Stali Gorzów. Jepsen Jensen? Niewiadoma. Bardzo chimeryczny zawodnik. Moim zdaniem postąpiono słusznie, wybierając Kułakowa. Zresztą on był pierwszym wyborem. Numerem jeden na liście.

Jako Polak rozważany był jeszcze Tobiasz Musielak. On na wspomnianej liście życzeń był bardzo wysoko, natomiast ostatecznie zawodnik postanowił zostać w Toruniu i walczyć o miejsce w składzie w PGE Ekstralidze. Czy byłby lepszy niż Jamróg? Być może, ale tego już się raczej nie dowiemy. Jamróg na pewno jest natomiast lepszym wyborem niż inni dostępni Polacy, czyli Rune Holta albo Adrian Gała. Oczywiście jest to tylko i wyłącznie moja opinia.

Rozumiem poniekąd sceptyków, ale uwierzcie, że Jamróg na pierwszoligowym froncie będzie punktował na wysokim poziomie. Wyobrażacie sobie, że może robić gorsze wyniki niż Kacper Gomólski? Ja nie potrafię. 

*

Słówko jeszcze o Gruchalskim, czyli zawodniku do lat 24. Mam wrażenie, że transfer ten przeszedł bez większego echa. Wszyscy przyjęli to na zasadzie "no, fajnie". A według mnie jest to hitowy ruch. Pokażcie mi lepszego zawodnika U-24, który był do wzięcia. Jasne, sporo mówiło się o Olegu Michaiłowie z Lokomotivu Daugavpils, ale łotewski klub nie był skłonny oddawać zawodnika. Wiktor Trofimow? Chłopak z potencjałem, natomiast ciekaw jestem, jak poradzi sobie z przejściem do wieku seniora. Z tym bywa różnie.

Kto w 1. lidze ma lepiej obsadzoną tę pozycję? W Starcie Gniezno jest Frederik Jakobsen, a w Polonii Bydgoszcz Andreas Lyager. Oni mogą punktować na lepszym poziomie niż Gruchalski. Ale pozostali? Wydaje mi się, że są mocno w tyle. No, może poza Danielem Kaczmarkiem, choć należy brać poprawkę na to, że są to tylko papierowe rozważania.

*

Nie chodzi o pompowanie balonika, natomiast uważam, że Wybrzeże zbudowało bardzo mocny skład i biorąc pod uwagę wszystkich jako zespół, to nawet na papierze wygląda on najmocniej spośród wszystkich. Oczywiście zdaję sobie sprawę z siły Unii Tarnów czy ROW-u Rybnik, ale chyba mimo wszystko to w Gdańsku możemy najgłośniej mówić o awansie.

Nie zapominajmy również, że jest to tylko sport i wiele czynników wpływa na końcowy rezultat. Miejmy jednak nadzieję, że wszelkie kontuzje będą omijać Wybrzeże i wszystko rozstrzygnie się na torze.

Tomasz Galiński

Autor: Redakcja

Tabela:

msc drużyna M Pkt +/-
1 eWinner Apator Toruń 14 29 +240
2 CAR GWARANT KAPI MEBLE BUDEX Start Gniezno 14 25 +67
3 KŻ Orzeł Łódź 14 22 +42
4 Zdunek Wybrzeże Gdańsk 14 17 -31
5 Unia Tarnów 14 15 -76
6 Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wielkopolski 14 14 -75
7 Abramczyk Polonia Bydgoszcz 14 11 -96
8 SK Lokomotiv Daugavpils 14 7 -71

Social Media

Nasi Partnerzy

Sponsor Tytularny

Partnerzy Główni

Sponsor Strategiczny Plus