Krystian Pieszczek odpowiedział na pytania kibiców

24.03.2020, 19:53

Krystian Pieszczek odpowiedział na pytania kibiców w ramach "Sam na sam z...". Sprawdźcie, o co został zapytany nasz wychowanek.

Jak mija czas?

Stosuję się do wszelkich zasad. Staram się zostać i trenować w domu. Nie przebywam w miejscach publicznych. Mam nadzieję, że sami siedzicie w miejscu zamieszkania i przestrzegacie wszystkich procedur, które nakłada rząd. Zdrowie jest najważniejsze.

Czy 1. Liga Żużlowa ruszy w tym roku?

Mam nadzieję, że ruszy. Myślę, że każdy trzyma kciuki, żeby zobaczyć sezon, a my zawodnicy chcemy wyjechać ponownie motocyklami na tor. Trzymamy się planu zimowego. Treningi zostały wstrzymane i ciężko coś mówić o pierwszych jazdach, które odbyły się w Gdańsku. Miejmy nadzieję, że to wszystko się odwróci i będziemy mogli wrócić na tor. 

Jak odwołają sezon, to co stanie się z umowami?

Ciężko cokolwiek powiedzieć. Ja mogę mówić za siebie - na pewno będę chciał zostać w Gdańsku i dla mnie ta umowa będzie ważna. Nie odchodzi się z klubu przed sezonem, który nawet się nie rozpoczął.

Jak wytrzymujesz bez rywalizacji?

Jest dosyć ciężko. Można powiedzieć, że teraz rywalizuję w trochę inny sposób - gram z teamem i z moim szwagrem. Rywalizacja cały czas jest utrzymywana na wysokim poziomie.

Synek czy córeczka?

Moja żona jest w ciąży, będziemy mieli córeczkę. Bardzo się z tego cieszymy. Najważniejsze, żeby była zdrowa.

Czy słyszałeś o zbiórce kibiców na sprzęt dla Akademii Medycznej?

Słyszałem i na pewno będziemy wspierać ten pomysł. Niech to wszystko idzie w dobrą stronę.

Jaką średnią biegopunktową chciałbyś osiągnąć?

Jak najwyższą. Nie zawsze to jest takie łatwe jak nam się wydaje. Każdy zawodnik ma ambicje i chciałby przywozić do mety same trójki.

Jak radzisz sobie z kwarantanną?

Ciężko tyle siedzieć w domu. Jako zawodnik codziennie trenuję i staram się dalej być przygotowany - siedzenie w domu i spoglądanie na motocykle męczy mnie jeszcze bardziej niż miałbym codziennie jeździć.

Czy Peter Kildemand będzie dużym wzmocnieniem?

Na pewno tak. Peter jest klasowym zawodnikiem, jeździł w Grand Prix. Tacy zawodnicy nie zapominają jak się jeździ. Uważam, że jego transfer wzmocni naszą drużynę. To fajny kolega i sporo wniesie.

Z kim najbardziej lubisz jeździć w parze?

Dobre pytanie. Myślę, że z każdym zawodnikiem bardzo dobrze się jeździ. Po prostu trzeba się dogadywać. Im mniej sobie przeszkadzamy, tym lepiej. 

Jak oceniasz szanse naszego zespołu w tym sezonie?

Sezon sezonowi nie jest równy. Każdy może wygrywać i przegrywać. Nie ma jakiegoś większego faworyta. Trzeba być dobrej myśli. W żużlu zawsze szczęście sprzyja lepszym.

Kto będzie liderem?

Drużyna w tym momencie jest bardzo wyrównana. Uważam, że każdy może zostać tym liderem i wszystkim zawodnikom tego życzę. Nie zdarzyło mi się, żebym komuś źle życzył, więc trzymam kciuki za każdego. Niech wszyscy robią dwucyfrowe wyniki.

Czy skład jest lepszy niż w poprzednim roku i mamy szansę na play-offy albo na awans?

Wierzymy, że uda nam się awansować do PGE Ekstraligi. To nasz główny cel. Nie oszukujmy się, założyliśmy sobie, że chcemy wygrać rozgrywki ligowe.

Dochodzą słuchy, że w tym roku nikt nie awansuje.

Myślę, że zamknięcie PGE Ekstraligi byłoby złym rozwiązaniem. Rotacja zawsze dobrze wpływa na rywalizację. Widać na przykładzie Speed Car Motoru Lublin - chłopaki awansowali i zrobili świetny wynik. Taka świeża krew jest potrzebna.

Jakie mecze najlepiej wspominasz w naszych barwach?

Myślę, że każdy kibic najlepiej wspomina mecz z zespołem z Torunia w 2014 roku. Zdobyłem wtedy 14 punktów. Był to świetny mecz, każdy spisywał nas na straty, a jak widać wszystko jest możliwe, tylko po prostu trzeba chcieć.

Co myślisz o frekwencji na naszych meczach? Wiadomo, że wynik idzie w parze z frekwencją.

Po zwycięstwie w Gnieźnie mieliśmy na meczu domowym dużo kibiców. Frekwencja była naprawdę bardzo wysoka. Każdy zawodnik chciałby jeździć przy pełnych trybunach, ale nie zawsze tak jest. Mam nadzieję, że kibic będzie z nami na dobre i na złe. Słyszymy i czujemy doping.

Nie uważasz, że jako lider i wychowanek powinieneś zostać kapitanem?

Kapitan bierze ogromną presję na swoje barki. Każdy zawodnik musi się z tym zmierzyć. Na razie kapitanem jest Mikkel Bech. Dla mnie może nim zostać.

W swojej karierze miałeś przyjemność współpracować z kilkoma trenerami. Jak ich wspominasz?

Każdy trener naprawdę dużo wniósł do mojej kariery. Wszyscy dużo mnie nauczyli i przekazali wiedzę. Jestem im za to bardzo wdzięczny.

Czy klub jest gotowy na start w PGE Ekstralidze?

Myślę, że tak. Nasz klub jest stabilny finansowo i bardzo poukładany. Jesteśmy przygotowani na awans, ale wiadomo, że potrzebne jest wsparcie miasta i sponsorów. Nie ma sensu się pchać, odjechać sezon i po roku spaść. Nie na tym to polega.

Całość (nieco ponad 30 minut) możecie obejrzeć na naszym Facebooku. Tydzień temu z kibicami porozmawiał Mikkel Bech.

 

Autor: Redakcja

Tabela:

msc drużyna M Pkt +/-
1 Zdunek Wybrzeże Gdańsk 0 0 0
2 Apator Toruń 0 0 0
3 Arged Malesa Ostrovia Ostrów Wielkopolski 0 0 0
4 Car Gwarant Start Gniezno 0 0 0
5 Lokomotiv Daugavpils 0 0 0
6 Orzeł Łódź 0 0 0
7 Polonia Bydgoszcz 0 0 0
8 Unia Tarnów 0 0 0

Social Media

Nasi Partnerzy

Sponsor Tytularny

Partnerzy Główni

Sponsor Strategiczny Plus