Żużel w kolorze blond? Jasna sprawa!

12.02.2018, 20:16

W mentalności wielu Polaków istnieje bardzo silne przeświadczenie, że sport nie jest dla kobiet. Kiedy przychodzi czas emocjonujących spotkań zazwyczaj wychodzą na plotki, zakupy, wszędzie byle daleko od telewizora. Czy musi to być standard? Pragnę udowodnić, że nie. Jak walczę ze stereotypem blondynki i w jaki sposób radzę sobie z uszczypliwościami? Zapraszam do lektury felietonu, który pozwoli Państwu zapoznać się z moją sportową pasją, marzeniami i planami na przyszłość.

Żużel jest dyscypliną niezwykle emocjonującą. Szybka akcja, nieprzewidywalność sprawiają, że nie da się spokojnie usiedzieć.  Dodatkowo wszystko potęguje ryk silników, chmura kurzu przy każdym wirażu. Dla mnie tym właśnie jest żużel. Niezwykłą dawką emocji, których nie sposób zaznać w normalnym życiu. Dotyczy to rozgrywek Grand Prix, zawodów PGE Ekstraligi, czy Nice 1. ligi. Wszystkie te rozgrywki stoją na niezwykle wysokim poziomie dzięki federacji, klubom, ale przede wszystkim ukłony należą się zawodnikom. Oni są twórcami tych magicznych widowisk, dzięki nim drżymy o wynik do ostatnich centymetrów.

Skąd u mnie takie spojrzenie na żużel? Ukształtowało mnie w tym męskie grono mojej rodziny: tata i brat. Każdy mieszkaniec województwa lubuskiego, a stamtąd pochodzę, czeka na jedno z najważniejszych wydarzeń w tym rejonie, a mianowicie derby ziemi lubuskiej. W 2008 roku pierwszy raz pojechałam na takie widowisko. Miejscówki przy starcie, ryk silników, fantastyczny doping sympatyków Falubazu Zielona Góra jak i przybyszy z Gorzowa. I tak już zostało. Dzisiaj mieszkam w Gdańsku, ale miłość do żużla mi nie minęła. Śledzenie rozgrywek Grand Prix to dla mnie swego rodzaju standard, PGE Ekstraliga oczywiście też. Nice 1. liga od kiedy jest w otwartym kanale również potrafi zaciekawić widza.

W każdym meczu jeździ się w lewo, zawodnicy dwoją się i troją, aby dojechać na metę przed rywalem, ale emocje w każdym meczu są inne. Często na nic się zdają typowania wyników, przewidywania kto będzie robił komplety.  Czy ważne są nazwiska? Ostatni sezon potwierdził, że nazwisko to nie wszystko i najlepsi też mają prawo zawodzić. Żużlowcy nie są maszynami, to są ludzie, którym tak jak nam zdarzają się gorsze momenty. Szlifując formę uczestniczą w ligach zagranicznych, ale mimo to dają z siebie  wszystko, by ich drużyna wygrywała, by móc realizować oczekiwania kibiców. O tym zawsze należy pamiętać. Ja tak robię i dzięki temu każdy kolejny mecz jest dla mnie inny, niezwykły i nie pozwala dusić w sobie emocji.

Czeka nas kolejny, ciekawy sezon. Nowe rozdanie, niewiadome, pytania na które odpowiedzi zaczną pojawiać się już wiosną. Warto wyczekiwać,  bo emocje gwarantowane!

Autor: Kinga Sylwestrzak

Tabela:

msc drużyna M Pkt +/-
1 Speed Car Motor Lublin 14 26 +187
2 ROW Rybnik 14 23 +181
3 Car Gwarant Start Gniezno 14 23 +66
4 Lokomotiv Daugavpils 14 21 -4
5 Orzeł Łódź 14 18 +47
6 Zdunek Wybrzeże Gdańsk 14 15 +40
7 Euro Finannce Polonia Piła 14 7 -131
8 Arge Speedway Wanda Kraków 14 5 -368

Social Media

Nasi Partnerzy

Sponsor Tytularny

Partnerzy Główni

Sponsor Strategiczny Plus