Żużel w kolorze blond (25): Niestety, mistrz może być tylko jeden

08.10.2018, 11:40

Polacy w swojej mentalności mają zakodowaną miłość do zwycięstw i nietolerancję porażek. Przed tygodniem zdecydowana większość społeczeństwa cieszyła się z sukcesu polskich siatkarzy, którzy obronili złoty medal. Z kolei fani żużla chcieliby zobaczyć Bartosza Zmarzlika na najwyższym stopniu podium cyklu Grand Prix, jednak na Taia Woffindena nie ma mocnych w tym sezonie. W sobotę pokazał, że w żużlu nie ma miejsca na słabości.

"Rozum podpowiada: Woffinden, zaś serce mówi: Zmarzlik." To była najpopularniejsza opinia wśród polskich kibiców, którzy w sobotę przyjechali do Torunia. Ich celem było dopingowanie Polaków, którzy brali udział w ostatniej rundzie GP, ale także zobaczyć niecodzienne, żużlowe widowisko. Zawodnicy nie zawiedli ich oczekiwań, bo pokazali, że nie są w cyklu przypadkowo. Ściganie było jednym aspektem, ale największe emocje budziła walka o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata. Tai Woffinden musiał drżeć o to, czy 10 oczek zaliczki wystarczy do wygranej w całym cyklu. Bartosz Zmarzlik wiedział, że będzie musiał się solidnie napracować, by zniwelować przewagę Brytyjczyka. Choć Polak ambitnie walczył i zmniejszał straty, to na Taia Woffindena nie było mocnych. Nie pozwolił sobie odebrać tytułu mimo upadku i urazu stopy. Kibice znają go jako niepokornego gościa, który wyróżnia się masą tatuaży. Po wygranej w finale nie uciekł do parku maszyn, by fetować z mechanikami. Pierwsze kroki skierował na trybunę, by podziękować swojej najbliższej rodzinie. Rozczulił tym samym nie jedenego, twardego sympatyka żużla, a co dopiero mnie. Szacunek należy mu się także za piękne słowa w wywiadzie i dedykacje medalu zmarłemu latem Tomaszowi Jędrzejakowi. Zdobył tytuł Indywidualnego Mistrza Świata i nie zapomniał o koledze, z którym ścigał się w jednej drużynie. Czy Bartosz Zmarzlik ma prawo być wściekły, że został tylko wicemistrzem? Nigdy w życiu! Fakt, sportowiec zawsze chce wygrywać. Bez chęci zwycięstwa bezsensownie jest wsiadać na motocykl. Facet ma dopiero 23 lata. Można dywagować, czy to dużo, czy mało. Sam rozgoryczony raczej nie jest. Stopniowo wspina się po drabince najważniejszej imprezy żużlowej i udowadnia, że tkwi w nim olbrzymi potencjał. Na jazdę młodych zawodników pokroju Bartka, czy Patryka Dudka patrzy się z optymizmem jak i świadomością, że już niedługo to oni bedą rozdawać karty.

Kiedy ważyły się losy tytułu mistrzowskiego, w tle toczyła się walka o brązowy medal. Przed zawodami na podium znajdował się Maciej Janowski, ale musiał czuć na plecach oddech Fredrika Lindgrena. "Magic" końcówki sezonu nie może zaliczyć do udanych. W ostatnich rundach często nie kwalifikował się do finałów. W Toruniu zabrakło mu nawet punktów na półfinał. Regres jego dyspozycji perfekcyjnie wykorzystał Szwed, który odrobił stratę i stanął na najniższym stopniu podium. Jako Polka chciałabym zobaczyć biało-czerwone podium, ale matematyki się nie oszukam. Latem Janowski pokazywał, że interesuje go coś więcej niż miejsce w ósemce cyklu. W Warszawie zaczął od srebra, w lipcu wygrał GP Szwecji. Zabrakło siły, mocy w silnikach, czy chłodnej głowy? Na to pytanie musi sobie odpowiedzieć sam zawodnik. Chyba, że chce być jedynie stałym uczestnikiem, ale w to wątpie. Pewnym jest, że w przyszłym sezonie nie zobaczymy już Przemysława Pawlickiego w cyklu Grand Prix. Jego miejsce zajmie doświadczony Janusz Kołodziej. Każdy widział, że Pawlicki lekko odstaje od stawki, skoro więcej punktów zdobywają juniorzy, którzy wskakują z listy rezerwowej. Całe szczęście jestem optymistką i wierzę, że zawodnik GKM-u Grudziądz wyniesie z rozgrywek dużo, dużo więcej niż efektowane zdjęcia na portale społecznościowe.

Wiem, że sezon dopiero się skończył i wszystkim: zawodnikom, działaczom, czy kibicom przyda się czas żużlowego detoksu. Będzie to dobra pora by zainteresować się innymi dyscyplinami. Nie tylko w żużlu Polacy są dobrzy. Przerwę w żużlu zaczynam ze świadomością, że przyszłoroczne rozgrywki mogą być jeszcze ciekawsze.

Autor: Kinga Sylwestrzak

Tabela:

msc drużyna M Pkt +/-
1 Speed Car Motor Lublin 14 26 +187
2 ROW Rybnik 14 23 +181
3 Car Gwarant Start Gniezno 14 23 +66
4 Lokomotiv Daugavpils 14 21 -4
5 Orzeł Łódź 14 18 +47
6 Zdunek Wybrzeże Gdańsk 14 15 +40
7 Euro Finannce Polonia Piła 14 7 -131
8 Arge Speedway Wanda Kraków 14 5 -368

Social Media

Nasi Partnerzy

Sponsor Tytularny

Partnerzy Główni

Sponsor Strategiczny Plus