Żużel w kolorze blond (21): Półfinały bez niespodzianek

11.09.2018, 11:47

Półfinały polskich rozgrywek żużlowych przeszły do historii. PGE Ekstraliga i Nice 1.LŻ od lat są synonimem nieprzewidywalności i tego trochę zabrakło w przedbiegach wielkiego finału. Niespodzianek niestety nie było. Z jednej strony szkoda, a z drugiej może i lepiej. Przynajmniej wiadomo, że żaden finalista nie jest przypadkowy.

Sezon dla Zdunek Wybrzeża Gdańsk zakończył się zdecydowanie za wcześnie. Nie jest to jednak powód do tego, by nie śledzić poczynań drużyn, które miały więcej szczęścia i przede wszystkim punktów w tabeli. Po półfinałowych spotkaniach wiemy, że o mistrzostwo Nice 1. Ligi Żużlowej powalczą ROW Rybnik i Speed Car Motor Lublin. Zawodnicy Krzysztofa Mrozka pewnie pokonali na własnym torze ekipę z Gniezna. Przerwali tym samym ich piękną przygodę z żużlem w tym sezonie. Jeszcze bardziej jednostronnie było w drugim półfinale. Motor nawet przez moment nie dał szansy drużynie z Łotwy.

Żużlowcom z Lublina finał należał się jako nagroda za sezon pełen dobrych, ale przede wszystkim regularnych startów. Kryzys przyszedł pod sam koniec rundy zasadniczej, a zainicjowała go ekipa Zdunek Wybrzeża Gdańsk, która pokazała “Koziołkom”, że nie są niepokonani. Później była afera alkoholowa udziałem Oskara Bobera, perypetie z juniorami. Końcówka pełna nerwów, ale można powiedzieć, że podopieczni Dariusza Śledzia wyszli z tych opresji z tarczą. Mają finał i walczą o awans do najlepszej ligi świata. Sam awans do wielkiego finału Nice 1. LŻ jest sporym wyróżnieniem. W obecnym sezonie doświadczają go drużyny z dwóch przeciwległych biegunów. Motor Lublin jest beniaminkiem z II ligi, natomiast ROW Rybnik podrażnionym spadkowiczem. Ekipa ze Śląska jest maksymalnie skoncentrowana na tym, by jak najszybciej powrócić na żużlowe salony, choć  wiadomo, że błędów w trakcie sezonu się nie ustrzegła. Tracili punkty zarówno na wyjazdach jak i przed własną publicznością, jednak summa summarum do finału wchodzą z czystą kartą. Tam może zdarzyć się wszystko i mało kto będzie miał na uwadze fakt, że ROW Rybnik nie wygrał w rundzie zasadniczej z Motorem ani razu. Niezależnie od wyniku, pewnym jest, że dobrego ścigania nie zabraknie, a przecież o to chodzi w tym sporcie. Zwycięska drużyna zdobywa puchar i bezpośrednio awansuje do PGE Ekstraligi. Przegranych czeka mecz barażowy i to nie z byle kim.

Falubaz dawno nie był w tak tragicznej sytuacji, by musieć się bić o ekstraligowe “być, albo nie być”. W Zielonej Górze wiedziano, że skład nie powala i nie jest zbyt mocny, ale również nie na tyle słaby, by przegrywać niemalże z każdym. Lokalni kibice wierzyli, że siłą napędową będą wychowankowie, jednak realia okazały się inne. Nieregularna forma i kontuzje sprawiły, że drużyna z południowej części województwa lubuskiego znalazła się na dnie tabeli. Dopiero wygraną nad Unią Tarnów w ostatniej kolejce rundy zasadniczej, zapewniła sobie baraże, a tarnowskie Jaskółki wyrzuciła do pierwszej ligi. Bez względu na to, kto będzie rywalem Falubazu, będą to mecze o ogromnym ładunku emocjonalnym. Dla Falubazu będzie to mecz o życie, ale powszechnie wiadomo, że nikt nie będzie się “Myszom” podkładał. Tor zweryfikuje, kto się nadaje na PGE Ekstraligę.

Autor: Kinga Sylwestrzak

Tabela:

msc drużyna M Pkt +/-
1 Speed Car Motor Lublin 14 26 +187
2 ROW Rybnik 14 23 +181
3 Car Gwarant Start Gniezno 14 23 +66
4 Lokomotiv Daugavpils 14 21 -4
5 Orzeł Łódź 14 18 +47
6 Zdunek Wybrzeże Gdańsk 14 15 +40
7 Euro Finannce Polonia Piła 14 7 -131
8 Arge Speedway Wanda Kraków 14 5 -368

Social Media

Nasi Partnerzy

Sponsor Tytularny

Partnerzy Główni

Sponsor Strategiczny Plus