Żużel w kolorze blond (13): Nieważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy

11.06.2018, 13:55

Niedzielny mecz był tym, którego określić można mianem dreszczowca. Zaczęło się dramatycznie, bo od podwójnych porażek, ale mecz nie kończy się po dwóch wyścigach i gdańszczanie zdołali odwrócić losy spotkania. Start Gniezno nie jest drużyną, z którą wygrywa się miło i przyjemnie. Gospodarzom udało się "urwać" zwycięstwo, choć zostawili na torze masę energii i zdrowia.

Początek wskazywał na powtórkę sprzed dwóch tygodni z Gniezna. O ile porażkę w wyścigu młodzieżowym można wybaczyć ze względu na wyczekiwany debiut Karola Żupińskiego, o tyle kolejna porażka duetu Szczepaniak - Fajfer mocno zdenerwowała kibiców. Nie był to jednak koniec nieszczęść dla gospodarzy. Podczas 4. gonitwy w wyniku starcia  na pierwszym łuku ucierpiał Mikkel Michelsen, którego uraz wykluczył z jazdy do końca zawodów.

Mimo braku lidera żużlowcom  Zdunek Wybrzeża determinacji nie zabrakło. Udało się w 7. wyścigu wygrać podwójnie i doprowadzić do remisu. Dobrą jazdą popisali się ci, którym nie wyszła pierwsza gonitwa, więc zrehabilitowali się w najlepszy sposób. W końcu zobaczyliśmy Oskara Fajfera takiego jakiego kibice chcą oglądać. Niestety w kolejnych wyścigach cały czas odczuwalny był brak Mikkela Michelsena, którego mógł zastępować tylko zawodnik młodzieżowy. Okazję  do zdobycia punktów wykorzystał tylko debiutant Karol Żupiński, który w 8. wyścigu uporał się z parą Pavlic - Nowak i dowiózł pierwsze, biegowe zwycięstwo wywołując euforię na trybunach. Po serii porażek przyszły najbardziej emocjonujące i decydujące wyścigi. Przed decydującym wyścigiem drużyna z Gdańska przegrywała 43-41. Bonus znalazł się poza zasięgiem, ale pozostała jeszcze walka o zwycięstwo, które ostateczne zapewnili Oskar Fajfer i Anders Thomsen. Na sceny, które miały miejsce po ostatnim biegu czekali wszyscy: zawodnicy, sztab, ale także kibice. Mimo pecha, po ciężkich bojach udało się wygrać, zdobyć 2 cenne punkty i przerwać trwającą zbyt długo serię porażek. Gdańska publiczność nareszcie mogła się cieszyć razem ze swoją drużyną.

Niedzielne zwycięstwo przyniosło swego rodzaju nowość dla mnie, bo wywiadów w parku maszyn  po wygranym meczu jeszcze nie robiłam. Jest zupełnie inaczej kiedy podchodzisz do rozmówcy i widzisz po nim radość z wyniku. Rozmowa jest wtedy przyjemniejsza zarówno dla niego jak i dla mnie, bo pytania o porażki wcale mnie nie satysfakcjonują. Klubowa telewizja chce pokazywać swoim odbiorcom szczęśliwe momenty drużyny zamiast tłumaczeń porażek, czy deklaracji poprawy. Osobiście dodam, że dawno nie ucieszyła mnie tak żadna wygrana. Nawet obecne sukcesy polskich siatkarzy nie wprawiły mnie w tak dobry nastrój jak ten niedzielny autorstwa Wybrzeża Gdańsk. Pewnie dlatego, że perspektywę patrzenia mam inną. Będąc tak blisko parku maszyn, widząc jak żużlowcy, mechanicy, sztab się zachowują, nie mogę inaczej reagować. Z tych emocji zapomniałam, że w Gnieźnie przegraliśmy dwoma punktami, a nie czterema jak myślałam. Pewna swoich obliczeń pogratulowałam Mirkowi Jablońskiemu bonusa, ale zostałam kulturalnie wyprowadzona z błędu.

Cieszy mnie udany debiut Karola Żupińskiego jak i Mirosława Berlińskiego w roli trenera. Myślę, że jako szkoleniowiec odpowiednio pokieruje rywalizacją w szeregach juniorów, ale także wpłynie na drużynę jako całość i z każdego zawodnika wyciągnie tyle ile się da.  Dzięki temu pójdą za ciosem i mecz wyjazdowy z ekipą z Daugavpils nie będzie przypominał walki z wiatrakami.

 

Autor: M.

Następny mecz:

25.08.2018, 16:00 / Łódź

Tabela:

msc drużyna M Pkt +/-
1 Speed Car Motor Lublin 13 26 +193
2 Car Gwarant Start Gniezno 13 22 +77
3 ROW Rybnik 13 20 +172
4 Lokomotiv Daugavpils 13 19 -27
5 Zdunek Wybrzeże Gdańsk 12 14 +72
6 Orzeł Łódź 12 12 +11
7 Euro Finannce Polonia Piła 12 4 -180
8 Arge Speedway Wanda Kraków 12 3 -330

Social Media

Nasi Partnerzy

Sponsor Tytularny

Partnerzy Główni

Sponsor Strategiczny Plus