Wokół toru(42):Oskar Fajfer - Na torze mogę jeździć z zamkniętymi oczami

02.12.2018, 11:12

Sezon żużlowy rozpocznie się dopiero na początku kwietnia, jednak nie oznacza to, że zawodnicy i działacze odpoczywają i wspominają miniony sezon. Wręcz przeciwnie wszyscy pracują na pełnych obrotach. Przygotowaliśmy dla Państwa raport z tego co aktualnie dzieje się u naszych rywali.

Orzeł Łódź jako ostatnia ekipa podał skład na kolejny rok, do zepołu prowadzonego przez Lecha Kędziorę powrócił Daniel Jeleniewski, który stracił część zeszłego sezonu przez kontuzję odniesioną podczas treningu na crossie. W minionym sezonie reprezentował barwy Motoru Lublin. Doświadczony zawodnik zdradził, że klub w którym się wychował nie do końca był zainteresowany jego usługami. - "Od początku Łódź chodziła mi po głowie. Pewnie i była jakaś możliwość pozostania w Lublinie. Mam jednak wrażenie, że nie do końca się rozumieliśmy. Mieliśmy chyba inne oczekiwania". Popularny "Jeleń" może mówić o sporym pechu, ponieważ przed wypadkiem był w naprawdę wysokiej formie i miał pewne miejsce w składzie "Koziołków". -Radość z awansu jest oczywista, ale nie ukrywam, że osobiście czuję niedosyt. Każdy mi gratuluje i cieszy się z naszej wygranej. Ja nie potrafię się jednak uśmiechać od ucha do ucha. Zależało mi na tym, żeby jeździć normalnie od początku do końca rozgrywek, a tak niestety nie było. Moje plany zniweczyła kontuzja. Staram się jednak o niej już nie myśleć, choć przyznam, że to pierwszy taki uraz w mojej karierze. Nigdy nie byłem tak długo wyłączony z uprawiania tego sportu. Jeśli już pauzowałem to przez jeden, może dwa mecze". - powiedział w rozmowie z oficjalną stroną Orła Daniel Jeleniewski.

Drugim nowym zawodnikiem w kadrze łódzkiego klubu jest Marcin Jędrzejewski. Okazuje się, że wychowanek Polonii Bydgoszcz mógł startować w zespole Witolda Skrzydlewskiego już w sezonie 2018. - "Szybko doszliśmy do porozumienia, ale później pojawiła się propozycja z Krakowa, która gwarantowała mi pewne miejsce w składzie. W Orle temat wyglądał inaczej, bo kadra była szersza i pozostawała walka o skład. Zależało mi na regularnych startach, więc wybrałem Wandę. O wszystkim od razu poinformowałem pana Witka. Tak to właśnie wyglądało". "Siopek" bardzo ceni sobie prezesa Orła. - "Nie chcę już popełnić tego błędu co w ubiegłym roku. W Łodzi jest konkretny prezes, cele i klub. Orzeł jest stabilny, bardzo dobrze poukładany i wypłacalny, a to dla nas zawodników są ważne atuty. Przede wszystkim chodzi jednak o to, że szefem jest Witold Skrzydlewski. To było dla mnie kluczowe".

 Oskar Fajfer postanowił zamienić Gdańsk na Gniezno. Były kapitan naszego zespołu nie ma ostatnio najlepszych w spomnień z toru na którym się wychował. W maju będąc jeszcze zawodnikiem Zdunek Wybrzeża w trzech startach nie zdobył nawet punktu. Wychowanek gnieźnieńskiego klubu potraktował to chyba jako wypadek przy pracy, ponieważ w rozmowie z portalem SportoweGniezno powiedział, że domowy tor zna na pamięć. - "Nie ma nic bardziej fantastycznego niż jazda na swoim torze, gdzie się wychowywałem, i przed tak wspaniałymi kibicami. Wszystko mi tutaj pasuje, a na torze mogę jeździć z zamkniętymi oczami".

Daniel Bewley podobnie jak Daniel Jeleniewski przedwcześnie zakończył sezon z powodu kontuzji. Młody Brytyjczyk przesyła kibicom coraz lepsze informacje na temat swojego stanu zdrowia. - "Jest naprawdę nieźle. Prawie nie odczuwam już bólu, a środki przeciwbólowe odstawiłem ponad miesiąc temu". Zawodnik ROW-u Rybnik cieszy się z postępów w rehabilitacji, ale podkreśla, że na tor wróci dopiero wtedy kiedy będzie czuł się w 100% sprawny. Nie wiadomo czy będzie gotowy na pierwszy mecz.

 W ostatnich tygodniach trener MDM Komputery Ostrovii Ostrów Mariusz Staszewski był wychwalany pod niebiosa niemal przez wszystkich. Pochlebne słowa w stronę szkoleniowca kierowali nowi zawodnicy ostrowskiego klubu Grzegorz Walasek oraz Tomasz Gapiński. Głos w tej sprawie zabrał w końcu sam zainteresowany. –„Przyznam szczerze, że trochę już mi to ciąży. W zespole gwiazdami mają być zawodnicy, a nie trener. ja to mam stać z tyłu. Owszem, udało się wywalczyć awans, ale ja się wcale nie czuje żadnym wielkim trenerem. Wolę pracować w ciszy i spokoju. Chcę robić swoje, bo wiem doskonale, że przed nami wszystkimi jest mnóstwo prac”. – powiedział w rozmowie z portalem wlkp24.info trener beniaminka Nice PLŻ. W międzyczasie Otrovia wzmocniła formację młodzieżową do drużyny dołączył Marcin Kościelski, który w zeszłym sezonie był zawodnikiem Get Well Toruń.

Niklas Porsing odpalił prawdziwą bombę na początku okresu transferowego atakując publicznie Ireneusza Nawrockiego. Żużlowiec zarzuca swojemu byłemu pracodawcy niewywiązywanie się z faktur i manipulowanie składem. Prezes Nawrocki twierdził, że to nieprawda i skieruje sprawę do sądu. Sprawa faktycznie ma tam trafić, ale jak podaje Przegląd Sportowy to Porsing Porsing ostatecznie jako pierwszy wszedł na drogę sądową. Prezes klubu z Rzeszowa jest ogromnym pechowcem, ponieważ wszyscy a szczególnie księgowe bardzo często mylą się na jego niekorzyść. Taka sytuacja miała też mieć miejsce w przypadku sławnej już Skody wygranej przez kibica ze Szwecji podczas jednej z rund Diamond Cup. Szczęśliwiec do dnia dzisiejszego nie dostał dokumentów uprawniających do jazdy autem. Prezes tłumaczy, że salon źle wystawił fakturę i stąd całe zamieszanie. Salon z którego pochodzi auto przedstawia sytuację nieco inaczej i twierdzi, że Nawrocki musi uregulować fakturę na kwotę 5400 zł, aby dokumenty zostały wydane. Takie informacje przekazał portal Sportowefakty.wp.pl. 

 

Autor: Tomasz

Tabela:

msc drużyna M Pkt +/-
1 Speed Car Motor Lublin 14 26 +187
2 ROW Rybnik 14 23 +181
3 Car Gwarant Start Gniezno 14 23 +66
4 Lokomotiv Daugavpils 14 21 -4
5 Orzeł Łódź 14 18 +47
6 Zdunek Wybrzeże Gdańsk 14 15 +40
7 Euro Finannce Polonia Piła 14 7 -131
8 Arge Speedway Wanda Kraków 14 5 -368

Social Media

Nasi Partnerzy

Sponsor Tytularny

Partnerzy Główni

Sponsor Strategiczny Plus