Wokół Toru(38):Czy Stal Rzeszów potrzebuje trenera?

04.11.2018, 12:24

Sezon żużlowy rozpocznie się dopiero na początku kwietnia, jednak nie oznacza to, że zawodnicy i działacze odpoczywają i wspominają miniony sezon. Wręcz przeciwnie wszyscy pracują na pełnych obrotach. Przygotowaliśmy dla Państwa raport z tego co aktualnie dzieje się u naszych rywali.

Przekonanie do pozostania na kolejny sezon w Rybniku Kacpra Woryny to bez wątpienia sukces Krzysztofa Mrozka. Wychowanek "Rekinów" postanowił wyjaśnić co skłoniło go do pozostania w macierzystym klubie. -"Przede wszystkim chęć dalszego rozwoju. Wydaje mi się, że jestem taką osobą, która stawia te większe pieniądze na bok. Wierzę, że to samo kiedys też przyjdzie razem z rozwojem na który postawiłem. Pierwszy rok jechałem jako senior, nie wiedziałem czego się spodzwiewać. Wiedziałem, że dam z siebie wszystko. Zimę bardzo dobrze przepracowałem, ale nie spodziewałem się, że będę liderem Rybnika". Przed podjęciem decyzji Woryna dokonał kalkulacji. - "Po prostu wygrała matematyka, rozpisując wszystkie plusy i minusy do pozostania czy odejścia zwyciężył Rybnik i zdrowy rozsądek". Rybniczanie jako pierwsi z drużyn Nice PLŻ odkryli kary i wszystko wskazuje, że będą jednym z faworytów do awansu.

 Przy okazji z kibicami za pośrednictwem Instagrama postanowił pożegnać się Andrzej Lebiediew, który w przyszłym sezonie będzie startował w Lokomitivie Dagavpils. Marzeniem Andrzeja jest spotkanie się z rybniczanami w finale ligi. 

Unia Tarnów sezon w PGE Ekstralidze zakończyła ze sporymi długami. Głównym tematem nie były ruchy transferowe a spłacenie zaległości wobec zawodnków. Warunkiem przyznania licencji na kolejny sezon jest rozliczenie się z zawodnikami za zdobyte punkty do końca października. Wszystko wskazuje na to, że na koniec miesiąca wszystkie zobowiązania wobec zawodników wynikające z kontraktów zostały uregulowane. W efekcie tarnowianie nie muszą obawiać się procesu licencyjnego i mogą budować skład na sezon 2019. Na temat kady zawodniczej póki co wiemy niewiele. Natomiast wszystko wskazuje na to, że nowym menedżerem "Jaskółek" zostanie Tomasz Proszowski, który w ostatnich latach był sędzią. Zdymisjonowany Paweł Baran najprawdopodoniej również pozostanie w klubie.

Najwięcej zamieszania w osatnich dniach jest za sprawą Stali Rzeszów. Od razu rozpoczęciu okienka transferowego były już zawodnik klubu z Rzeszowa Nicklas Porsing wysunął bardzo poważne zarzuty wobec Ireneusza Nawrockiego. Duńczyk twierdzi, że prezes Stali od początku oszukuje go w kwestiach finansowych. Porsing twierdzi, że nigdy nie dostawał pełnego wynagrodzenia za zdobyte punkty a płatności odbywały się w ratach. Żużlowiec twierdzi, że w klubie skład ustala prezes a nie trener. Porsing stwierdził, że właśnie między innymi i z tego powodu ze stanowiska zrezygnował Mirosław Kowalik. Przed meczem z Kolejarzem Rawicz Porsing miał zostać odstawiony na rezerwę dlatego, że domagał się wypłacenia zaległych pieniędzy. Później sternikiem "Żurawi" został Lech Kędziora, który przed meczem finałowym miał powiedzieć swojego zawodnikowi, że pomimo iż był najszybszy na treningu nie pojedzie w finale, ponieważ Greg Hancock postowił warunek, że wystartuje tylko wtedy jak w składzie będzie Lucke Beker. Nawrocki miał przystać na warunek "Grina" i odsunął od składu Porsinga. Działacze beniaminka odnieśli się do zarzutów zawodnika i zapowiedzieli, że skierują sprawę do sądu. Menedżer Porsinga odpowiedział, że chętnie spotka się w sądzie. Na chwilę obecną ciężko stwierdzić co kłamie, jednak ciężko uwierzyć, że Porsing wymyślił sobie wszystkie te historie.

Zdecydowanie spokojniej jest w obozie drugiego z beniaminków. MDM Komputery TŻ Ostrovia powoli kończy kompletowanie składu na nowy sezon. Działacze klubu z Ostrowa mają ograniczony budżet i nie mają zamiaru podpisywać kontraktów z których nie będą w stanie się wywiązać. -

"Prowadzimy rozmowy z wieloma zawodnikami, ale muszę przyznać szczerze, że oczekiwania wielu zawodników są bardzo wysokie. Kluby się licytują o poszczególnych żużlowców. My od początku naszej działalności kierujemy się zdrowym rozsądkiem. Mamy określony budżet i to jest realny, a nie wirtualny budżet. Nikt z nas nie podpisze umów, które później nie będą realizowane” – powiedział w rozmowie z portalem wlkp24.info  Radosław Strzelczyk prezes klubu.

Jak informowaliśmy w naszym raporcie kontrakt ze Car Gwarant Startem Gniezno podpisał Fredrik Jakobsen. Utalentowany Duńczyk zaraz po podpisaniu kontaktu podsumował swój sezon na torach drugiej ligi. - Mogę powiedzieć, że na koniec byłem zadowolony. Z początku nie było tak dobrze, działo się wiele rzeczy związanych z moją edukacją, które miałem z tyłu głowy i nie pozwalało mi to na pełne zaangażowanie w speedway. W czerwcu, kiedy nauka dobiegła końca, mogłem w pełni poświęcić się jeździe na żużlu. Od tego czasu było zdecydowanie lepiej! Silniki również spisywały się bardzo dobrze. Ja dzięki temu czułem się bardzo pewny siebie i tak też zakończyłem sezon. Teraz mogę myśleć o następnym roku!” – powiedział za pośrednictwem oficjalnej strony Startu Gniezno Jakobsen. Przyjście nowego zawodnika skomentował także menedżer Rafael Wojciechowski. - Duńczyk należy do grona młodych i perspektywicznych zawodników, cały czas się rozwija. Obserwujemy jego wyniki w rozgrywkach ligowych, ale także na arenach międzynarodowych w innych zawodach typu mistrzostwa świata juniorów. Liczymy, że ten progres z roku na rok będzie następował i właśnie w Gnieźnie pokaże pełnie swoich możliwości. Chcielibyśmy, aby pozostał z nami na dłużej, dlatego też umowa zawarta zostanie na najbliższe dwa lata” 

Autor: Tomasz

Tabela:

msc drużyna M Pkt +/-
1 Speed Car Motor Lublin 14 26 +187
2 ROW Rybnik 14 23 +181
3 Car Gwarant Start Gniezno 14 23 +66
4 Lokomotiv Daugavpils 14 21 -4
5 Orzeł Łódź 14 18 +47
6 Zdunek Wybrzeże Gdańsk 14 15 +40
7 Euro Finannce Polonia Piła 14 7 -131
8 Arge Speedway Wanda Kraków 14 5 -368

Social Media

Nasi Partnerzy

Sponsor Tytularny

Partnerzy Główni

Sponsor Strategiczny Plus