Ani słowa o żużlu (4): Zdarza mu się zarwać nocki dla Golden State Warriors

13.04.2018, 09:16

W kolejnym odcinku cyklu "Ani słowa o żużlu" rozmawialiśmy z Mikkelem Bechem, wielkim fanem koszykówki, zwłaszczan Golden State Warriors. Marzeniem Duńczyka jest pojechanie na mecz mistrza NBA, a swoje silniki nazwał na cześć graczy Warriors.

Kiedy zacząłeś interesować się NBA?
Mikkel Bech: To było jakieś cztery lata temu. Zawsze lubiłem oglądać koszykówkę w najlepszym wydaniu, ale właśnie wtedy wkręciłem się w NBA. Zostałem kibicem drużyny, która chwilę później zaczęła zdobywać mistrzostwo ligi. Trudno jest jednak śledzić NBA, ale problemem jest zmiana czasu. Zawsze muszę budzić się w środku nocy, albo oglądać mecze w retransmisji. Zawsze to jednak super zabawa.

Jaki klub jest twój ulubiony?
Absolutnie jest to Golden State Warriors. Niektórzy mogą mówić, że jestem kibicem sukcesu, ale zostałem ich fanem sezon przed mistrzostwem.

Czy zarywasz wiele nocek dla koszykówki?
Staram się przede wszystkim skupić na śnie i odpowiedzialnie spędzić ten czas mając przed sobą pracę oraz żużel, ale czasami się udaje oglądać, tak jak mi się to udało z jednym z ostatnich meczów. Mam aplikację NBA na telefonie i jestem na bieżąco.

Czy chciałbyś pojechać do Oakland, by zobaczyć Golden State Warriors w Oracle Arena?
Jest to jedno z moich największych marzeń, będące na szczycie tej listy. Chciałbym pojechać do USA na miesiąc, by móc zobaczyć kilka spotkań i poczuć tę atmosferę wśród kilkudziesięciu tysięcy kibiców. Golden State Warriors ma w końcu najlepszych kibiców na świecie. Byłoby to wspaniałe przeżycie, choć bilety nie są tanie. 

Miało nie być o żużlu, ale może trzeba byłoby poprosić o zaproszenie żużlowców z Kalifornii i przy okazji pokazać swoje umiejętności na tamtejszych torach?
Nie ma problemu, może będę musiał napisać maila do Golden State Warriors i poprosić o zaproszenie. Mam kask z Stephenem Curry, a wszystkie moje silniki nazwałem nazwiskami koszykarzy tego klubu - Draymonda Greena, Stephena Curry i Kevina Duranta.

Czyli gdy masz defekt, możesz być wściekły na gwiazdę NBA?
Dokładnie! Wówczas mu nie kibicuję w następnym meczu (śmiech).

W NBA mamy obecnie jednego Polaka, Marcina Gortata. Co sądzisz o tym zawodniku?
Jasne, bardzo lubię tego zawodnika, to naprawdę fajny człowiek, który gra w Washingtonie. Również mu kibicuję.

Czy inni żużlowcy też są fanami NBA?
Tak, nawet mój kolega z Wybrzeża Mikkel Michelsen. To kibic Cleveland Cavaliers i przy okazji meczów z Golden State Warriors zawsze sobie dogryzamy. Innych nie znam, a koszykówkę oglądam z moimi kolegami niezwiązanymi z żużlem, z którymi lubimy też pokopać w piłkę.

Mówisz nam o swojej pasji do koszykówki z perpsektywy kibica. Na tym się kończy czy sam również lubisz grać?
Bardzo lubię grać w koszykówkę, szczególnie latem, na ulicy, z kolegami. Zawsze fajnie jest uprawiać sport.

W Danii koszykówka nie jest jednak tak popularna?
To prawda, koszykówka nie jest mocnym sportem w Danii, ale mamy też w okolicy zespół - Team FOG Naestved, który rokrocznie walczy o medale Basketligaen. To nie jest najlepsza drużyna w tabeli, ale zawsze fajnie jest pochodzić na jej mecze. Co ciekawe sam też wchodzę na boisko i rzucam do kosza, bo miejscowi kibice mnie znają i to dla mnie rodzaj promocji. To fajna zabawa.

 

 

Autor: M.

Następny mecz:

29.04.2018, 14:30 / Gdańsk

Tabela:

msc drużyna M Pkt +/-
1. Speed Car Motor Lublin 3 5 23
2. Car Gwarant Start Gniezno 3 4 31
3. Lokomotiv Daugavpils 3 4 3
4. ROW Rybnik 3 4 25
5. Orzeł Łódź 3 3 5
6. Zdunek Wybrzeże Gdańsk 3 2 28
7. Euro Finannce Polonia Piła 3 2 -44
8. Arge Speedway Wanda Kraków 3 0 -90

Social Media

Nasi Partnerzy

Sponsor Tytularny

Partnerzy Główni

Sponsor Strategiczny Plus